mizogin08
postów 1
|
Wątek: Philippe Beaussant, Barokowa melokuchnia nie tuczy /
recenzja1
Bezprecedensowa powieść na polskim rynku gastronomicznym. Pozycja absolutnie obowiązkowa dla miłośników noży i widelców. Bohater jest smakoszem i znakomitym kucharzem, stąd powieść stanowi swoistą wykwintną książkę kucharską. Nie brak tu też miłości i seksu, zbrodni, zdrady, pogoni i brawurowych akcji. Philippe Beaussant jak mało kto umie wydobyć ze swoich interpretacji kulinarnych niepowtarzalne piękno i poruszyć do głębi wyobraźnię czytelnika, który przenosi się do stołu pani Couperin. To książka warta nie tylko jednorazowego przewertowania, ale pozycja, która po prostu powinna znaleźć się na półce każdego, kto ceni sobie muzykę Baroku. Drobnym faux pas zdaje się być brak rycin z epoki i płyty słynnego klwesinisty baroku, którego nazwiska chyba nie muszę przypominać (dość zerknąć na stronę 47 i posmakować zupy z dyni na maśle pani Couperin). Oko zaś cieszy kolorowa obwoluta.
|